1,2,3….Churchill!

To „miasto”, a raczej miejscowość, osławiona przeróżnymi legendami i opowieściami budzi wiele emocji. Sama nie mogę się już doczekać, kiedy dane mi będzie odwiedzić ten zapomniany zakątek świata, po którym przechadzają się wilki i niedźwiedzie polarne. Sprawdzałam nawet ceny pociągów i byłam zaskoczona, bo wcale nie było aż tak źle jak wszyscy mówią. A czemu akurat pociąg? Sami sprawdźcie! 1,2,3…Churchill!

Trochę nudnych faktów

Daleko na północy Manitoby, na zachodnim brzegu Zatoki Hudsona, gdzie niedźwiedzie polarne wędrują każdej jesieni, znajduje się kraina, w której dzieją się niesłychane rzeczy. Nie bez powodu nazywana jest „Stolicą Niedźwiedzia Polarnego”, ale o tym za chwileczkę.

Jak się tam dostać?

Churchill jest oddalone od cywilizacji odległością sięgającą około 400 km (Thomson), a od stolicy Manitoby dzieli ją aż 1,000 km! Pomyślcie teraz, kto wyłożyłby pieniądze na wybudowanie i utrzymanie dróg w tym kierunku? Z pewnością nie rząd Kanady. Jeśli znacie takiego śmiałka, to z chęcią go poznam 😉

Skutkiem tego, nie można się tam nijak dostać. Jedyne opcje to transport kolejowy lub lotniczy (tylko malutkimi, prywatnymi samolotami). Pociąg jeździ tam tylko dwa razy w tygodniu z Winnipeg i raz na tydzień ze Stanów Zjednoczonych. Wycieczka z Winnipeg trwa aż 40 godzin! Organizowane są również specjalne wyjazdyi dla turystów, ale są one strasznie drogie (około CAD$3-4 tys./os).

Ludność

Ilość mieszkańców w 2016 roku nie przekraczała 900 osób, z czego ponad połowa to rdzenni mieszkańcy Kanady. Językiem urzędowym jest język angielski, ale da się również usłyszeć dawno już zapomniany język Cree. Powierzchnia Churchill wynosi tylko 53.96 km2

Zima

Jeśli ja czasami narzekam na zimę w południowej Manitobie, to ja dziękuję mieszkać w Churchill. Klimat subarktyczny z bardzo długimi i mroźnymi zimami. Najniższe zanotowane temperatury to -50°C. Lata za to, są krótkie i raczej chłodne. Najwyższą zanotowaną temperaturą było +18°C. 

Z czego Ci ludzie żyją?

W dzisiejszych czasach głównie z turystyki! Na przełomie października i listopada, kiedy niedźwiedzie rozpoczynają swoje wędrówki, przyjeżdża cała masa turystów spragniona wrażeń! W Churchill zobaczyć również można wieloryby beluga (czerwiec, lipiec) w rzecze Churchill. Oprócz tego, częstymi turystami są obserwatorzy ptaków. Z łatwością napotkacie też zorze polarną, więc sami widzicie, że jest tam co robić. 

Oprócz turystyki, czynnie działa port na zatoce Hudsona. Linia kolejowa kończy się dokładnie w porcie, więc możliwy jest transport zbóż i innych towarów na całym świecie. Naukowcy z różnych części globu również przyjeżdżają w to miejsce, zainteresowani badaniami Arktyki. 

Jeśli rozwinęła się turystyka w Churchill, muszą istnieć miejsca gdzie ludzie mogą zjeść i przez jakiś czas zamieszkać. Tak oto powstało kilka hoteli i restauracji, które również napędzają w tym miejscu gospodarkę. 

Zabójcze niedźwiadki

Jak już wspomniałam, najlepszym czasem na obserwację niedźwiedzi polarnych, to październik i listopad. To właśnie wtedy, te białe, ogromne bestie wędrują w stronę zatoki, czekając na jej zamarznięcie. Tylko tam mogą znaleźć ich główne pożywienie-foki. Super moment na to, aby móc je obserwować. Bezpieczne obserwowanie zwierząt wchodzi w grę tylko i wyłącznie ze specjalnie przygotowanych do tego pojazdów, na tyle wysokich, żeby niedźwiedzie nie mogły się na nie wdrapać. Inaczej, jest to bardzo niebezpieczna rozrywka… Niedźwiedzie polarne nie są słodkimi misiami, nie bez powodu nadano im przydomek „zabójców”. 

Mieszkańcy coś wiedzą na ten temat i jesienią, w mieście panuje stan podwyższono ryzyka. Nikt nie powinien wychodzić z domu po zmroku. Jednak nie zawsze jest to możliwe, co więc wtedy? Mieszkańcy są proszeni o pozostawianie swoich samochodów nie zamkniętych, tak, aby w razie zagrożenia ktoś mógł się z łatwością w nich schronić…

Halloween

W Halloween, aby mieszkańcy mogli ten wieczór obchodzić tak, jak wszyscy inni-policja, wojsko i wolontariusze patrolują ulice miast. Helikopter monitoruje czy niedźwiedzie nie zbliżają się w miejsca, gdzie można spotkać ludzi. Brzmi to jak fikcja, prawda? To powiem wam coś jeszcze bardziej absurdalnego. W Halloween jest absolutny zakaz przebierania się za niedźwiedzie polarne i foki! 

I jeszcze jeden ciekawy fakt. W Churchill istnieje coś takiego jak „Więzienie dla niedźwiedzi”. „Zamykane” są głównie młode niedźwiedzie, które uporczywie włóczą się ulicami miasta lub w jego pobliżu. Przetrzymywane są tylko do momentu, aż lód na zatoce nie uformuje się na tyle, by mogły wyruszyć w wędrówkę. 

Opowieści 

Znam jedną osobę, która mieszkała w Churchill. Chłopak nie wypowiadał się o tym miejscu pozytywnie… Mówił, że trzeba było bardzo uważać, a największy problem był przy wywożeniu śmieci na wysypisko. Przy tak małej populacji, nie było czegoś takiego jak wywóz śmieci (teraz już jest). Samemu trzeba było się zmobilizować. I teraz wyobraźcie sobie, wysypisko śmieci z dwudziestoma wielkimi, białymi misiami. Jak wyjść z pojazdu? Pomyślicie pewnie-co za problem, wystarczy wywalić worki przez okno. No właśnie nie bardzo, bo jeśli już jedziesz, to z pewnością nie z jednym workiem i z pewnością nie samochodem osobowym. Wobec czego, musisz najpierw wdrapać się na „pakę” trucka żeby móc rozładować śmieci. Nie wiem, czy miałabym do tego nerwy.

Inna historia jest o tym, jak iPhone uratował chłopakowi życie. Wieczorną porą, młody mężczyzna wracał z pracy czy imprezy, czy gdzie tam był. Nagle na jego drodze pojawił się niedźwiedź… Uwierzcie mi, ale misie nie pytają o drogę, nie witają się i nie przyglądają się, tylko od razu atakują… Ot taki zabójczy instynkt! W panice, chłopak rzucił telefonem w kierunku niedźwiedzia, a ten na całe szczęście! zainteresował się świecącym wyświetlaczem, co dało chłopakowi czas na ucieczkę i schowanie się w czyimś samochodzie.

Co jeszcze możesz tam zobaczyć?

Jeśli niedźwiedzie, wieloryby i ponad 250 gatunków ptaków, to za mało, możecie również zwiedzić Muzeum Eskimosów, które ma w swojej kolekcji 850 wysokiej jakości rzeźb stworzonych przez Inuitów (pierwsza ludność Kanady). Są to współczesne oraz historyczne rzeźby zrobione z kości słoniowej, kamienia i innych materiałów. I żebym nie zapomniała! Oczywiście zimą będziecie mieli okazję na przejażdżkę psim zaprzęgiem

To co, skusisz się na małą wycieczkę?

Po raz kolejny chciałam was tym wpisem zachęcić do zwiedzania! Wiem, że w Kanadzie można zobaczyć dużo piękniejszych miejsc jak choćby Banff, ale hej, przecież nie można wszystkich wakacji spędzać w jednym miejscu! 😉 

Trzymajcie kciuki, aby udało mi się tam wybrać, jeszcze w tym roku! Ja trzymam kciuki za to, żeby chociaż jedna osoba zainspirowana tym wpisem wybrała się do Stolicy Niedźwiedzia Polarnego! Wszystkie informacje na temat atrakcji, hoteli oraz restauracji znajdziecie tutaj. Powodzenia! 

*Wszystkie zdjęcia, niestety znalezione zostały w internecie. Zmieni się to, gdy sama już tam zawędruję 😉

 

 

11 Comments

  1. Swietny temat- bardzo motywujacy wpis +genialna oprawa. Churchill-zamieszczony na liscie celow w 2018 rowniez 🙂
    p.s. szkoda, ze niedzwiadki polarne nie sa takie slodkie na jakie wygladaja- taki (dziki) piekny urok natury 🙂 pozdrawiam !

Odpowiedz na „Bookendorfina Izabela PycioAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.