Dlaczego warto zawierać międzynarodowe przyjaźnie

Kiedy przeprowadzasz się do innego kraju, pierwsze tygodnie czy miesiące mijają tak szybko, że zanim się zorientujesz, mija 6 miesięcy, rok itd. Na początku jesteś zajęty znalezieniem mieszkania, pracy, zorientowaniem się gdzie co kupić i w jakich cenach, ogarnianiem komunikacji miejskiej lub kupnem samochodu i jeszcze wieloma innymi sprawami. Praktycznie, nie masz czasu nawet pomyśleć o tym, co zostawiłeś za sobą.

Kiedy emocje opadną, a życie zrobi się na tyle stabilne, że zaczynasz się już nudzić, pojawiają się niewygodne emocje. Tęsknisz za rodziną, za przyjaciółmi, za swoimi ulubionymi miejscami, czy jedzeniem. Zaczyna cię drażnić, że wszystko jest takie inne. Mimo tego, że przecież wszystko masz i powinieneś skakać z radości, bo przecież do tego tak długo dążyłeś, gdzieś w głębi serca czujesz samotność…

Wiem, że nikt i nic nie jest mi w stanie zastąpić bliskich, których zostawiłam na innym kontynencie. Człowiek, to jednak zwierze stadne i po prostu potrzebuje towarzystwa innych ludzi. Zaczynasz zawierać nowe znajomości, a może nawet i przyjaźnie.

Dlaczego warto zawierać międzynarodowe przyjaźnie?

Z obserwacji wiem, że Polacy zazwyczaj unikają zawierania międzynarodowych relacji. Raczej starają się trzymać wszyscy razem, tak samo robią np. Filipińczycy. Nie mówię, że jest to coś złego, ale jestem zdania, że powinniśmy być otwarci na bliższe znajomości z cudzoziemcami, bez ich oceniania.

Wyobraźcie sobie jak dużo można się od takich osób nauczyć. Jak wiele mogą wnieść do naszego życia. Nie tylko nauczymy się sporo o innych kulturach i o nawykach mieszkańców, ale też lepiej poznamy samych siebie! Wobec tego, co może nam dać zawieranie międzynarodowych przyjaźni?

Pyszne smaki

Kiedy spędzasz czas ze swoimi przyjaciółmi, nie ograniczasz się tylko do wymiany paru zdań i serdecznym uśmiechu. Znacie swoje dobre i złe strony, wpadacie do siebie na kawę/piwo/ciacho/obiad. Gotujecie coś razem itd. Nie zmienia się to, kiedy zawieracie przyjaźnie z mieszkańcami innych krajów. Co w tym nadzwyczajnego? Niby nic, ale możecie w ten sposób spróbować zupełnie innych nowych potraw, smaków, zapachów jedzenia, sposobów podawania, a nawet godzin podawania posiłków.

Chinka, którą poznałam tu w Kanadzie, jada na śniadania coś, co bardziej przypomina nasz obiad. Piszę „przypomina”, bo zwykle gotuje sobie zupę z połączenia zupki instant, warzyw i czasami kawałków mięsa. To ona pokazała mi najlepszy w Winnipeg azjatycki bufet, w którym mają tyle dań, że nie sposób wszystkiego spróbować!

Poczucie humoru

Wiadomo, że w każda kultura ma swojego typu żarty, których za pierwszym razem ni jak nie załapiemy. Pamiętam, że kiedy przyjechaliśmy do Kanady, nie łapałam o co chodzi z tak popularnymi występami stand up (coś jak występ kabaretowy solo). Po jakimś czasie złapałam się na tym, że siedząc na pikniku organizowanym przez naszą firmę, zaśmiewałam się do łez na jednym z takich właśnie występów. Wszystko przychodzi z czasem.

Tak samo jest, kiedy zaczynamy bliżej poznawać ludzi. Na początku ich żarty mogą się wydawać mało śmieszne, ale z czasem przyjdą sytuacje, w których będzie wystarczyło wam jedno spojrzenie i ze śmiechu wpadniecie pod stół. Mam tak dokładnie z jedną z moich przyjaciółek, którą poznałam w Anglii (Litwinka) i bliższą znajomą spotkaną w Kanadzie (pochodząca z Indii).

Nawyki

To jest chyba najgorsze! Oczywiście żartuję, ale coś jednak w tym jest, że pewne nawyki obcokrajowców będą dla ciebie czymś nowym, fajnym, a inne będą doprowadzały cię do szału. Najważniejsze jednak żeby się nie dać ponieść i nie powtarzać wiecznie, że ktoś jest gorszy, tylko dlatego, że jest inny. 

Tolerancja

Poznając ludzi bliżej, będziesz w stanie zrozumieć pewne różnice, które się między wami pojawią i zaakceptować je do tego stopnia, że przestaniesz je zauważać. Przestaniesz myśleć, że twoje zdanie i twoja racja są najważniejsze i uniwersalne dla każdego, a to co robisz jest najlepsze na świecie. To co dla ciebie jest dobre, nie zawsze sprawdzi się u osób innej narodowości, przekonaniach itd. Zaczniesz akceptować to, że ktoś może być inny niż ty i to, co znasz do tej pory.

W Kanadzie spotkałam się z tym, że bardzo dużo osób nie pije alkoholu ze względów religijnych. Jest to z pewnością zupełnie inne niż to, czego nauczyła nas nasza polska kultura. Nie oceniam, sama lubię się napić piwa czy wina! Nauczyłam się jednak, że kiedy spotkamy się tutaj w babskim gronie, alkoholu się nie pije i jest to jak najbardziej w porządku.

 Możliwość łatwiejszego odwiedzenia innych krajów

W Kanadzie fajne jest to, że możesz poznać ludzi ze wszystkich krajów świata. Kultura różnych krajów staje ci się bliższa, niemalże na wyciągnięcie ręki. Sprawia to, że masz ochotę zobaczyć miejsca, o których nigdy wcześniej nawet byś nie pomyślał. Mając bliskich znajomych i przyjaciół na różnych częściach globu, łatwiej jest wybrać się właśnie w te miejsca. Czasami będzie ci dane jechać dokładnie do tej osoby w odwiedziny, a czasami bardzo pomocne okażą się wszystkie porady, których nie przeczytasz w żadnym poradniku.

Poznanie nowego

Niejednokrotnie zdarzy się tak, że spotkasz osoby, które mają jakieś ciekawe hobby i pociągną cię w tym kierunku. Poznasz zupełnie inny rodzaj muzyki. Zobaczysz filmy lub przeczytasz książki, o których nigdy wcześniej nie słyszałeś. 

Język

Najlepiej nauczysz się języka używając go. Spędzanie czasu z mieszkańcami  danego kraju, jest super pomocne w podszlifowaniu języka, na którym ci zależy. Kiedy spędzasz więcej czasu z osobami mówiącymi tylko w twoim języku ojczystym, nauka będzie znacznie dłuższa. Moim zdaniem Kanada nadaje się do nauki angielskiego rewelacyjnie. Tutaj każdy z chęcią rozmawia nawet z osobami, które mówią bardzo słabo. 

Spojrzenie na świat z całkiem innej strony

Na wiele rzeczy spojrzysz z innej perspektywy. Dla mnie takim fajnym przykładem są prawie wszystkie rodziny pochodzące z biedniejszych krajów. Mają oni fantastyczne, pozytywne nastawienie do ludzi i do świata. Niektórzy z nich przeszli w życiu bardzo wiele. Jedna z Filipinek straciła kiedyś niemalże wszystko po okropnym huraganie i powodzi. Znajoma z Wenezueli mówiła, że czasami ciężko było zdobyć w jej kraju coś do zjedzenia, nie mówiąc o lekach. Mimo wszystko, ci ludzie są zawsze pogodni, uśmiechnięci, widać, że chce im się żyć! Takiej postawy warto się od nich wszystkich uczyć, szczególnie, że tak naprawdę mamy wszystko, czego potrzebujemy, aby żyć szczęśliwie.

Przyjaźń

Pomijając wszystkie powyższe plusy, tak naprawdę sprowadza się to tylko do jednego. Dostajesz od tych ludzi znacznie więcej. Dostajesz przyjaźń, która pozwala nie czuć się samotnym w innym kraju. Masz kogoś, kto poświęci ci czas i wysłucha kiedy dopadnie cię chandra. Zrozumie kiedy powiesz, że tęsknisz za rodziną i przyjaciółmi z twojego kraju. Pomoże poczuć się częścią społeczności, a nie kimś obcym z zewnątrz. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 Comments

  1. Mam nikłe doświadczenie z mieszkania za granicą, najdłużej z kraju wyjechałem na trzy miesiące. Na szczęście w Polsce też można spotkać obcokrajowców i się z nimi zaprzyjaźnić i wtedy osiąga się te wszystkie korzyści o których piszesz.
    Z drugiej strony od znajomych, którzy osiedli na stałe za granicą dostaję informacje, że łatwo się zaprzyjaźnić z innymi obcokrajowcami, natomiast z mieszkańcami danego kraju już znacznie trudniej. Jestem ciekaw, jak to jest w Kanadzie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *