Historia pewnej Choinki

Jak to jest, że czasami tak bardzo przywiązujemy się do przedmiotów, że krążą wokół nich rozmaite historie i zanim się obejrzymy, przedmiot dostaje „duszę” i zaczyna żyć własnym życiem? Stara walizka, ulubiony kubek, chusta po babci. To może być cokolwiek. A choinka? No właśnie. Poznajcie najpiękniejszą historię jaką słyszałam o pewnej choince!

Złożyło się tak, że zostaliśmy zaproszeni na przed-wigilijną kolację do kanadyjsko-polskiej rodziny. Było mnóstwo osób, jeszcze więcej wina i pysznego jedzenia. Nie wiem jak gospodyni to robi, ale za każdym razem, kiedy jesteśmy w ich domu, wydaje się on coraz bardziej przytulny. Ale świąteczne dekoracje i cała atmosfera panująca w tym roku, przeszła moje oczekiwania!

Wszystko wyglądało jak z filmu „Kevin sam w domu”. Było to coś, co zawsze ogląda się na filmach i myśli się „to nie jest normalne, żaden dom tak nie wygląda na święta”. 

Po kolacji, po której ledwie mogłam się ruszać, siedząc ze wszystkimi przy stole, moją uwagę przykuł mały pokoik, na który wcześniej nie zwróciłam uwagi. W kominku palił się ogień, nad kominkiem wisiało lustro odbijając obraz prześlicznej choinki. Widok był tak bardzo przytulny, że nie mogłam się oprzeć, aby nie wstać od stołu i pójść zobaczyć go z bliska. Czułam się jakbym weszła na plan filmowy, albo jeszcze lepiej, na kartkę z kolorowej dziecięcej książki.

Widząc moje zainteresowanie, gospodyni dołączyła do mnie i opowiedziała mi historię, która była dokładnie jak z filmu czy książki! Choinka nie była prawdziwa, ale nie to jest tak naprawdę najważniejsze. Otóż, gospodyni ze swoją najlepszą przyjaciółką miały taką piękną tradycję kupowania co roku jednego ornamentu, bombki lub innej ozdoby na choinkę, po czym wymieniały się nimi. Choinka, która stała przede mną, miała dekoracje z przed 30 lat! Każdego roku przyjaciółki obdarowywały się jedną ozdobą, przez całe 30 lat! Oczywiście nadal to robią. 

Choinka posiadała również bibeloty od innych członków rodziny. Była to najpiękniejsza choinka, jaką kiedykolwiek widziałam, a historia dopełniła cały jej obraz. Święta to czas, w którym odżywają wspomnienia, w którym doceniamy przyjaźnie i rodzinę jeszcze bardziej. To drzewko ma moc cofania czasu, przywoływania radości i pamięci osób, których już nie ma. Spojrzysz na nie i od razu pojawia się masę wspomnień. Możesz siedzieć godzinami i przyglądać się małym wiszącym aniołkom, przenosząc się w czasie o 20 lat. 

Jeśli u Was w rodzinie też macie podobne historie, z chęcią o nich przeczytam! A z tego miejsca chciałam z całego serca życzyć Wam wesołych, rodzinnych i spokojnych Świąt. Trzymajcie się cieplutko i pamiętajcie żeby być mieć życzliwość w sercu nie tylko na czas świąt, ale przez cały rok, przez całe życie. 

 

4 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.