Kanadyjskie Święta

W Polsce najważniejszym dniem w Święta Bożego Narodzenia jest Wigilia. Tradycyjnie podaje się 12 potraw, w których nie może być czerwonego mięsa. Jak to wygląda w Kanadzie? Jakie są różnice i co jadają Kanadyjczycy w tym okresie? Zobaczmy jak wyglądają kanadyjskie święta.

Kanada jest chyba największym multi-kulti krajem na świecie. Tradycje Świąteczne powiązane są z tradycjami krajów, z których Kanadyjczycy mają swoje korzenie. Wiele tradycji pochodzi z Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Rosji itd. Jeszcze inaczej obchodzą świąteczny czas ludzie „pierwszej nacji” czyli ci, którzy byli na ziemiach kanadyjskich zanim biały człowiek postawił na nich swoją stopę.

Co dotyczy wszystkich?

Z pewnością dekoracje. Kanadyjczycy uwielbiają dekorować domy. Świąteczne ozdoby pojawiają się zaraz po Halloween, jeszcze w listopadzie. Pamiętam naszą pierwszą zimę w Manitobie. Śnieg zaczął sypać dopiero na początku grudnia, więc świąteczne lampki wyglądały lekko komicznie w listopadzie. Choinka, światełka i  świąteczne skarpety przyczepione na ścianach czy kominku, to podstawa.

Kanadyjczycy wierzą w Świętego Mikołaja. Wielu z nich nawet twierdzi, że pochodzi on z Kanady, a nie z Laponii 😉 Popularne są Parady Świętego Mikołaja obchodzone corocznie w większych miastach. W Toronto parada zwykle bywa największa i odnotowuje się podczas jej trwania największą frekwencję. Pierwsza taka parada miała miejsce w 1913 roku właśnie w  Toronto.

Prezenty i kartki świąteczne. Obdarowywanie się prezentami jest normą. Wraz z prezentem zazwyczaj dostaje się kartkę z życzeniami. Czasami sąsiedzi obdarowują się wzajemnie samymi kartkami, bądź dorzucają do nich wypiek świąteczny. Kanadyjczycy mają w zwyczaju wysyłać kartki do rodzin i przyjaciół.

Ciekawą tradycją jest Christmas Lights Across Canada. W stolicach każdej z  prowincji Kanady organizuje się ceremonię zaświecenia lampek w takich miejscach jak np. budynki parlamentu (Kolumbia Brytyjska) lub na ponad 15 metrowej choince (Yukon). Jest to taki rodzaj otwarcia sezonu świątecznego. Całej ceremonii zwykle towarzyszy świąteczna atmosfera, zaczynająca się od muzyki i występów na żywo, poprzez świąteczne wypieki i gorącą czekoladę, skończywszy na wizycie Świętego Mikołaja.

Ważną tradycją jest coroczne wysyłanie największej, najpiękniejszej choinki (zazwyczaj jodła, które hodowane są w Nowej Szkocji) z Kanady do USA, a konkretnie do Bostonu. Dlaczego? 6 grudnia 1917 roku, zderzyły się dwa statki w zatoce niedaleko miasta Halifax. Wybuch zniszczył przybrzeżną część miasta. Bostończycy dowiadując się o tragedii, od razu ruszyli z pomocą. Wysyłanie drzewka to podziękowanie za okazaną dobroć i pomoc.

Jakie są różnice?

Z tego co zauważyłam, główne różnice pojawiają się w zależności od tego czy jest to angielsko- czy francusko- języczna część Kanady oraz z jakich korzeni wywodzą się tradycje. W różnych prowincjach Kanadyjczycy mają pewne swoje zwyczaje i tradycje.

Francuskojęzyczne regiony

Francuskojęzyczne rodziny, podobnie jak w Polsce, obchodzą Wigilię. Różnica polega na tym, że kolację je się dopiero po wizycie w kościele! Pasterka odbywa się o północy, tak jak w Polsce. Kolacja nosi nazwę Réveillon. Jedzenie podczas wieczerzy jest wykwintne i np. jako przystawki można znaleźć homara czy ostrygi. Tradycyjnym daniem jest Tourtière, czyli coś w rodzaju mięsnego „ciasta” z korzennymi przyprawami. Na deser podawane jest ciasto czekoladowe o kształcie kawałka drewna. Prezenty mogą być otwierane zaraz po kolacji lub dopiero w Nowy Rok. Czasami rodziny rozpakowują tylko to co jest w skarpetkach lub tylko jeden prezent, a resztę zostawiają na pierwszego stycznia.

Quebec

W prowincji Quebec głównym daniem jest gulasz gotowany na wieprzowych nóżkach (ragoût aux pattes de cochons), jednak większość osób pozostaje przy Tourtière. Na zakończenie sezonu świątecznego, czyli 6 stycznia odbywa się „La Fete du Roi”. Mieszkańcy Quebec przygotowują specjalne ciasto o nazwie King cake, w którego środek umieszcza się fasolkę bobu (oryginalnie). Bób teraz został zastąpiony malutkimi figurkami np. z kreskówek. Ten kto znajdzie fant, mianowany zostaje królem bądź królową i koronowany papierową koroną. 

Angielskojęzyczne

Tutaj tradycje wywodzą się z Wielkiej Brytanii. Obchodzony jest głównie pierwszy dzień świąt 25 grudnia. Poranek rozpoczyna się rozpakowaniem prezentów, później jest wizyta w kościele i przychodzi czas na odświętny obiad. Głównym daniem zwykle jest pieczony, nadziewany indyk z warzywami (brukselka, marchewka), tłuczonymi ziemniakami i mięsnym sosem (gravy) lub sosem z żurawiny. Na deser podaje się świąteczny pudding lub fruitcake, to odpowiednik naszego keksa i malutkie tarty nadziewane czymś w rodzaju marmolady z jabłek oraz piernik. 

Ciekawe zwyczaje

Wiele kanadyjskich rodzin urządza „ciasteczkowe przyjęcia”. Zabawa polega na tym, że przynosi się swój przepis i piecze ciasteczka. Każda rodzina piecze swoje własne, a później oczywiście wszyscy wymieniają się wypiekami i wracają do domu ze wszystkimi rodzajami słodkości.

Popularnymi słodyczami w okresie świątecznym są Barley Candy i Chicken Bones. Barley Candy, to rodzaj lepkich lizaków w kształtach iście świątecznych. Chicken Bones zaś, to różowe cukierki o smaku cynamonu, wypełnione w środku mleczną czekoladą.

Nowa Fundlandia i Labrador

Przeczytałam o dziwnym zwyczaju/tradycji pochodzącej z Wielkiej Brytanii i praktykowanej w Nowej Fundlandii i Labradorze. Jest ona lub była kultywowana w mniejszych miejscowościach lub wioskach. Nosi nazwę Mummering. Jeden z członków rodziny lub sąsiedztwa przebiera się w kostium i pukając w drzwi woła zmienionym głosem „Czy są tu jacyś Mummers?” Jeśli rodzina zgodzi się na zabawę, zostaje on wpuszczony, poczęstowany ciastem przy „tańcach i śpiewach” i zanim pójdzie dalej, rodzina musi odgadnąć kim jest. Jeśli nikt nie zgadnie, przebieraniec nie musi wyjawić swojej tożsamości. W niektórych miejscach jeśli gospodarz nie zgadnie, sam musi się przebrać i dołączyć do zabawy. Jest to jednak coraz rzadszy zwyczaj, a w niektórych miejscach wręcz zakazany przez wykorzystywanie go jako okazji do darmowego posiłku.

Nowa Szkocja

Na południu Nowej Szkocji, była obchodzona świąteczna tradycja o nazwie Belsnickeling. Wyglądała praktycznie tak samo jak Mummering z tym, że ludzie przebierali się za postacie przypominające Świętego Mikołaja .Ta tradycja pochodzi z Niemiec.

Kanadyjskie wpomnienia

Znajomy Kanadyjczyk opowiedział mi wyglądały święta w jego rodzinnym domu. Wielu z jego przyjaciół otwierało swoje prezenty 24 grudnia, kiedy on i jego rodzina robili to w świąteczny poranek 25 grudnia. Jak sam mówił, tradycje jego rodziny wywodziły się z Anglii, a jego przyjaciół z Niemiec (głównie byli to Mennonici). 

Mimo tego, jego rodzina uczęszczała na pasterkę o północy. On sam miał przywilej śpiewać wtedy w chórze. Pewnego razu miał „występ” solo otwierający całą mszę, co wtedy było dla niego niesamowitym stresem, ale teraz bardzo miło wspomina ten czas. 

Jego rodzice nie byli bardzo bogaci, więc kupowali dzieciom tylko jedną większą zabawkę a resztę stanowiły skarpety wypełnione drobnymi zabawkami i słodyczami. W miejscu palców skarpety umieszczony był jeden pomarańcz. Skarpety otwierali zawsze od razu po wstaniu z łóżek, jeśli oczywiście byli grzeczni.  

Jak sam mówi, Święta z czasem stały się zbyt komercyjne. Korporacje wykorzystują wszystko żeby wykorzystać wizerunek Świąt, aby ludzie kupowali jak najwięcej. 

Co ciekawe, opowiedział mi  również o tym jak ludzie wierzą, że zwierzęta zaczynają mówić ludzkim głosem podczas Wigilii. Nie miałam pojęcia, że Kanada może mieć aż tak dużo wspólnego z Polską. 

Źródła: https://www.whychristmas.com/cultures/canada.shtml, https://en.wikipedia.org/wiki/Mummering, http://www.superpolonia.info/news,1078,Podroze_po_swiecie_Boze_Narodzenie_w_roznych_krajach.html, 

 

 

 

 

 

 

 

 

14 Comments

    1. Z pewnością ciekawy zwyczaj, ale zanika bo niestety ludzie zaczęli wykorzystywać zabawę jako można powiedzieć wyłudzenia..Wyobraź sobie, że przychodzi do domu ktoś, kto udaje osobę z sąsiedztwa. Ty nie masz możliwości odgadnąć kto to jest, bo jest to zupełnie obca osoba, a jeśli nie odgadniesz, przebieraniec idzie dalej z pełnym brzuszkiem. Jeśli przyjdzie jedna osoba, to w porządku. W ramach tradycji, nawet kogoś, kto chce się najeść i napić za darmochę da się przeżyć. Gorzej jeśli przyjdzie 10 takich osób. Nikt nie chce prowadzić darmowej jadłodajni 😉

      1. Fakt, w dużym mieście mógłby to być kłopot… Z drugiej strony niezły pomysł dla kogoś, kto jest Mummeringiem – nie trzeba nawet robić zakupów na święta 🙂

  1. Naprawdę w Polsce je się czerwone mięso na Wigilię? U nas nigdy nie ma mięsnych potraw, no może oprócz ryby (ale nie karpia). Tak poza tym to bardzo fajny wpis:). Chętnie spędziłabym Wigilię u jakiejś kanadyjskiego rodziny. Najchętniej u tej, która je homara:p.

  2. Uwielbiam świąteczne wpisy i poznawanie tradycji i sposoby obchodzenia świąt w różnych częściach świata 🙂 Pozdrawiam serdecznie z Wietnamu 🙂

    1. Ja też miałabym ciężko 😉 Jednak wszystko jest kwestią przyzwyczajenia i tradycji. Jeśli nauczysz dzieci od samego początku czekać do 25 grudnia, to nie ma żadnego problemu. Gorzej gdyby miały się nagle przestawić 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *