Postanowienia noworoczne?

Ile razy ustalałeś postanowienia noworoczne? A ile razy dotrzymałeś słowa dłużej niż jeden dzień lub jeden tydzień? Tak, znam to. Niejednokrotnie słyszałam historie o tym jak ktoś rzucał palenie i już pięć minut po północy łamał swoje postanowienie. Jak myślicie, czy Kanadyjczycy też mają postanowienia noworoczne i czy się ich trzymają? Jakie są moje postanowienia? I czy mam zamiar w nich wytrwać? No, zobaczymy.

Kanadyjskie Resolutions

Oczywiście, że Kanadyjczycy mają swoje postanowienia. Czy różnią się od tych polskich? I jak właściwie do nich podchodzą? Osoby z którymi rozmawiałam, najczęściej wymieniały:

  1. Poprawienie ogólnej kondycji fizycznej i diety. (Większość chciałaby zrzucić nadprogramowe kilogramy)
  2. Kontrolowanie wydatków. (Oszczędzanie, zwracanie uwagi na to co się kupuje itd.)
  3. Podróżowanie. (Spora część osób chciałaby więcej zobaczyć, zwiedzić, coś przeżyć-spora część osób marzy o wakacjach w Europie)
  4. Porzucenie złych nawyków. (Palenie papierosów, picie alkoholu, ale również np. spóźnialstwo)
  5. Poświęcanie więcej uwagi rodzinie i przyjaciołom.
  6. Nauczenie się czegoś nowego. (innego języka, dokończenia edukacji, czy rozpoczęcia nowych kursów) 
  7. Mieć więcej cierpliwości. 
  8. Być bardziej szczęśliwym.
  9. Mniej czasu spędzać na oglądaniu telewizji i przeglądaniu internetu. (Parę osób wprost przyznało, że telewizję ogląda 70% swojego wolnego czasu. A znam nawet osobnika, u którego telewizor jest włączony 24 h na dobę!)

Podobieństwa

Jak dla mnie, to nawet nie są podobieństwa. Wszystkie te postanowienia są dokładnie takie same jak polskie! Nie różnimy się od siebie aż tak bardzo, chociaż dzieli nas ocean i różnice kulturowe. Co więcej, nawet w Anglii zauważyłam, że zawsze w styczniu na siłowni są tłumy. Utrzymują się przez jakieś 3 miesiące, a później wszystko wraca do normy i zostają najbardziej wytrwali.

Realizacja

Tak to już jest, że większość ludzi, nie ważne skąd pochodzą, posiada jakieś pragnienia, ale nie ma pomysłu jak je zrealizować. Każdy kogo zapytałam co zamierza z tym postanowieniem zrobić, nie miał żadnego planu. Ot, po prostu wymyślił sobie co chciałby żeby się stało. Rok temu Kanadyjczycy nawet trochę żartowali, że trzeba uważać co się przy mnie mówi, bo np. miesiąc po nowym roku pytałam jak tam realizacja postanowień. Z reguły po miesiącu ludzie nawet nie bardzo pamiętali co chcieli zrealizować.

Moje postanowienia

Zacznijmy od tego, że już słowo postanowienie wywołuje u mnie negatywne odczucia. Kojarzy mi się z suchym stwierdzeniem, że czegoś chcę, ale nigdy tego nie spełnię. Jeśli już, to staram się mieć plany na przyszły rok. Wobec tego, co planuję?

  1. Utrzymywać aktywność fizyczną na podobnym poziomie jak w całym 2017 roku. Jestem zadowolona z moich ponad 250 treningów, jedyne co chciałabym zmienić, to stanowczo regularność treningów. Wcześniej potrafiłam przez parę miesięcy utrzymywać wynik 6 treningów na tydzień, ale po paru miesiącach czułam się po prostu bardzo zmęczona i zaczynałam z ledwością wykonywać 2 treningi w tygodniu. Teraz myślę, że 4 treningi w tygodniu w zupełności wystarczą.
  2. W przyszłości mam w planach edukację. W głowie mam dwa kierunki, które rozważam. W 2018 roku chciałabym się definitywnie zdecydować na to, co chcę robić w przyszłości. Aby to zrobić, mam zamiar przeanalizować wszystko co dotyczy obu kierunków, dowiedzieć się jak najwięcej na temat warunków edukacji, zapotrzebowania na rynku pracy, a później zdecydować co byłoby dla mnie najlepsze.
  3. Praca nad językiem angielskim. Do tej pory, dowiadywałam się na temat kursów językowych, ale dopóki nie mamy papierów o stały pobyt, wszystkie opcje są bardzo kosztowne. W nowym roku albo zapiszę się na lekcje prywatne, albo sama będę się uczyła. Mimo tego, że mój angielski nie jest zły, chciałabym popracować nad gramatyką i wymową. Samemu zawsze ciężej się zmobilizować, ale jeśli zdecyduję się na samodzielną naukę, planuję regularnie, przynajmniej 2 razy w tygodniu po godzinie przysiąść nad językiem.

Nie wszystko naraz

Mogłabym podać dużo więcej punktów jak np. praca nad pewnością siebie, praca nad cierpliwością, kontrolowanie własnych emocji, ale tak po prawdzie,  nie chcę pisać rzeczy, które wiem, że mogłabym zaniedbać. Druga sprawa, nie lubię planować ogólnikowo. Powiedzenie sobie „chcę być bardziej cierpliwa” nie przybliży mnie do realizacji zadania, a na dzień dzisiejszy nie mam nawet pomysłów jak mogłabym nad tym popracować. Zresztą, uważam, że za dużo postanowień sprzyja ich zaniedbaniu, a nie o to mi w tym wszystkim chodzi 😉

A jakie są wasze plany, cele czy postanowienia noworoczne? Może mnie czymś zainspirujecie:)

 

8 Comments

  1. Ja w tym roku postanowiłam podejść do tematu postanowień od „drugiej strony” i zająć się rozbrajaniem ukrytych oczekiwań. Czyli takie jedno postanowienie, że będę bardziej uważna w swoich celach i działaniach. ☺ Zazwyczaj robiłam długą listę oczekując, że jakoś mi się uda (hm… brzmi trochę jak opisane przez Ciebie podejście Kanadyjczyków 😉), a potem jakoś się to wszystko samo nie spełniało. Trzymam kciuki za Twoje plany! Piękny blog, aż zechciałam odwiedzić kanadyjską prerię! Pozdrawiam z Monachium 😚

  2. Z tymi postanowieniami edukacyjnymi, to najlepiej wybrać to co Cię najbardziej kręci, pasjonuje, a nie to, czego bardziej szuka rynek pracy. Rynek pracy jest bardzo dynamiczny – dzisiaj popularna będzie informatyka, a jutro będą szukać grafików, a za trzy lata informatyka z duszą artysty 🙂
    Ja postanowienia noworoczne planuję w pierwszym tygodniu stycznia, a potem do końca miesiąca staram się je przekuć na plan działania. Niestety, zawsze planuję za dużo, więc realizuję tylko część i to nie zawsze tę najważniejszą część…

    1. Moje dwie opcje są tak naprawdę tym, co chciałbym robić w życiu i już od dawna się nad nimi zastanawiam 😉 Rynek pracy to tak jakby dodatek do tego co chcę wiedzieć. Mam nadzieję, że wszystko uda Ci się zrealizować pomimo tego, że masz sporą listę 🙂 Powodzenia!

  3. Ja mam swoją check listę na ten rok i mam nadzieję, że uda się wszystko punkt po punkcie zrealizować 🙂 Tego życzę również Wam 🙂

  4. Eh … Tych postanowień było tyyyle…. Ale teraz mam tylko te realne 😂 nie kłócić się z rodziną, nauczyć psa socjalizacji, edukować się fotograficznie przez cały rok nie tylko sezony, przeczytać 20 książek. 😍 Mam nadzieję że się uda !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *